Geoblog.pl    majka    Podróże    Indie. Nie tylko w kolorze    Zakupy w Kerali
Zwiń mapę
2011
25
mar

Zakupy w Kerali

 
Indie
Indie, Varkkallai
Przejechano 9304 km
 
Zakupy w Varkkalai. W pierwszej chwili czlowiek pedzi do bankomatu oszolomiony niskimi cenami barwnych ubran (swoją drogą, bankomat jest oddalony o kilka kilometrow od klifu, a zmowa taksowkarzy kaze slono za tę przejazdzke zaplacic). Gdyby jednak przyjrzec sie lepiej tym rzeczom, wszystko okazuje sie brudne, uszyte na kolanie lub podarte. Nie wspomne o tym, ze kazdy kraj oszukuje na towarach, z ktorych slynie. W Maroko wciskali nam dywany z welny z wielblada, ktore okazywały się calkiem zwyczajne. W Indiach pojecie "100% SILK" jest co najmniej wieloznaczne. Jedwab skrzy sie od plastiku.



Najlepsze moje zakupy w tym kraju to puchowy spiwor i polary. W sklepach trekkingowych mozna kupic naprawde dobre i tanie rzeczy. Sprzedawcy chetnie sie wymieniaja (zbylysmy moskitiere, ktorej Asia nie planowala zabierac z powrotem do Polski).



Najbardziej kuszace sa stragany z przyprawami i herbata. Sprzedawcy oczywiscie doskonale o tym wiedza, wiec kazda cene dlugo trzeba targowac. Wsród przypraw popularnością wyróżnia się masala. Kazda jej odmiana swietnie pachnie. Do tego złoty tumeric (kurkuma) i szafran. Polecam również biały pieprz, którego intensywny zapach unosi się po całej kuchni. Jeśli chodzi o herbatę, w poludniowej Kerali przewaza granulowana, ktora nie zachwyca aromatem.





Na naszym planie podrozy pozostal juz tylko jeden punkt - rejs statkiem po backwaters (kanal, w ktorym mieszaja sie wody slodkie i slone).



Pomalu robie juz rachunek sumienia. Ciagle lecze sie z zadry, ktora zostawilo swieto Holi, choc tak naprawde nie ma to znaczenia. Podobnie Himalaje, ktore zatarly przede mna swoje drogi.
 
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
majka
Maja Czarnecka
zwiedziła 6.5% świata (13 państw)
Zasoby: 142 wpisy 142 157 komentarzy 157 1148 zdjęć 1148 1 plik multimedialny1
 
Moje podróże więcej
13.09.2014 - 04.10.2014
 
 
09.02.2012 - 04.03.2012